• MOJE ODCHUDZANIE
    Czyli co robić, by nie chudnąć :D Wyznaję jedną zasadę: by schudnąć po prostu trzeba mniej jeść i mieścić się w deficycie kalorii- moja porażka! Nie gotuje wykwintnie- stawiam raczej na prostą, błyskawiczną i niewyszukaną kuchnię. Regularnie za to ćwiczę w domu przed TV.
    Zobacz
  • PLUS SIZE
    To, że noszę większy rozmiar, nie znaczy, że mniej lubię bawić się modą, choć na codzień wybieram raczej adidasy i bluzę. Większy rozmiar nie przekreśla mnie jako człowieka! Dziś już wiem, że jestem tyle samo warta co inni i to nie rozmiar mnie definiuje.
    Zobacz
  • CZAS WOLNY
    Mój czas wolny to przede wszystkim 9-letni syn, córkopies Masza oraz granie w gry, szczególnie jedną- The Sims 4 aktualnie. Sul sul! Uwielbiamy też spacerować.
    Zobacz
Haj Biczes!
Witaj. Miło mi, że tu jesteś. Mam na imię Ewelina, jestem przed 30tką, pracuję jako kasjerka, a po godzinach jestem mamą 9-latka. Od zawsze się odchudzam, ale tak na prawdę już dawno zaakceptowałam obecną siebie. Uwielbiam Maka i Redsy. W wolnej chwili gram w Simsy.
Chcesz wiedzieć więcej?
czytaj

Luty 21 | brak pomiarów ze stycznia (?) i lekki wkurF


Hejka Pysiaczki! Kto się trzyma, komu się udało? Ja uważam, że jest OK. W tygodniu liczę kalorię, ćwiczę. Teraz trzeba bardziej zadbać o jakość posiłków, chociaż będę z Wami szczera- wolę jeść to co lubię, jak teraz, a mieścić się w kaloryce. 

Chciałabym Wam tutaj wkleić zdjęcia postępów, jakieś wykresy i tabelki, ale ALE. 
Jestem wkurwiona, ponieważ prawdopodobnie mam zje8aną wagę. Już kij, że czasami co podłoże to inne cyfry, ale dam Wam porównanie z wagi w domu i u rodziców. 
Dlatego jutro zamawiam nową wagę i będę się ważyć w jednym miejscu. Wkurzona jestem bo jest spora różnica w kilogramach... 8kg różnicę robi... to nawet więcej, niż w punkcie wyjścia...

Jestem wściekła i jest mi przykro. Serio. Na prawdę zdjęcie jest z jednego dnia. Moja waga to ta niebieska i robiłam to zdjęcie po południu w domu, bo ubrałam drugą parę skarpet. Kolejne 2 to zdjęcia w dwóch pomieszczeniach (kafelki i panele). Ja zawsze ważę siebie w jednym miejscu u mnie w mieszkaniu, ale i tak nie kumam. 

Dlatego w tym miesiącu zaktualizuję post, gdy tylko kupię nową wagę i to będzie nowy punkt wyjścia. Smuteczek fchuj.


Plan na luty


Na pewno inwestuje w wagę łazienkową oraz kuchenną i zaczynam ważyć produkty. Pisałam wcześniej, że dotychczas wszystko ważyłam oczami. No cóż, lata w handlu na pewno pomagają, ale mimo wszystko przecież każdy gram czasami ma znaczenie. 

Co do treningów to nic sobie nie narzucam- ćwiczę dalej 5x minimum 30 minut z Moniką Kołakowską.

Mam nadzieję, że będę pielęgnować i bardziej wpajać w siebie nawyk robienia zdjęć do foodbooka.

I cholera jasna Ewelinko nie marnuj czasu na TV!!! Bo zamiast pisać bloga, czy zająć się social, czy nadrabiać nawet Was Kochane to ja leże padnięta przed TV. To już lepiej pograć Simami! Tak- telewizja to zło, które muszę ograniczyć, bo to straszny marnotrawca czasu, serio, uważam, że gorzej, niż facebook i instagram.

Dajcie znać jak Wam idzie! :*