• MOJE ODCHUDZANIE
    Czyli co robić, by nie chudnąć :D Wyznaję jedną zasadę: by schudnąć po prostu trzeba mniej jeść i mieścić się w deficycie kalorii- moja porażka! Nie gotuje wykwintnie- stawiam raczej na prostą, błyskawiczną i niewyszukaną kuchnię. Regularnie za to ćwiczę w domu przed TV.
    Zobacz
  • PLUS SIZE
    To, że noszę większy rozmiar, nie znaczy, że mniej lubię bawić się modą, choć na codzień wybieram raczej adidasy i bluzę. Większy rozmiar nie przekreśla mnie jako człowieka! Dziś już wiem, że jestem tyle samo warta co inni i to nie rozmiar mnie definiuje.
    Zobacz
  • CZAS WOLNY
    Mój czas wolny to przede wszystkim 9-letni syn, córkopies Masza oraz granie w gry, szczególnie jedną- The Sims 4 aktualnie. Sul sul! Uwielbiamy też spacerować.
    Zobacz
Haj Biczes!
Witaj. Miło mi, że tu jesteś. Mam na imię Ewelina, jestem przed 30tką, pracuję jako kasjerka, a po godzinach jestem mamą 9-latka. Od zawsze się odchudzam, ale tak na prawdę już dawno zaakceptowałam obecną siebie. Uwielbiam Maka i Redsy. W wolnej chwili gram w Simsy.
Chcesz wiedzieć więcej?
czytaj

Lekki lifting torebki | DIY

Torebka DIY lekki lifting torebki Vinted
Jakiś czas temu zaczęłam swoją przygodę z Vinted. Najpierw zamówiłam, potem zaczęłam sprzedawać. Z obu jestem zadowolona. Na pewno znacie ten uczuć kiedy zobaczycie coś tak bardzo innego i jednocześnie tak bardzo w waszym stylu, że musicie to mieć- tak też było z pewną torebusią. Taka miłość od pierwszego wejrzenia. 

Okazało się jednak, gdy dotarła, że kolor różnił się nieco od tego ze zdjęcia, a jak wiecie ja mam swoją paletę różu, w której nie było miejsca na tego łososia. 

Czar prysł niczym przy spotkaniu na pierwszej randce w realu, więc od razu pomyślałam, że kolejnej nie będzie, ale mówię sobie, że póki spiszę ten związek na straty to może warto jeszcze o nią zawalczyć.

Pierwszym pomysłem było doszycie jakiś kwiatów, jednak szybko sobie dałam spokój- za dużo roboty i za ciężko jak na moje koślawe paluchy. Po za tym do końca też nie wiedziałam, czy uderzyć w coś większego, czy małe pojedyncze. Ciągle też pozostawał problem- coby kwiatów nie dodać to ciągle 
będzie łosoś!

No i że kiedyś kupiłam sobie poszewkę w idealnym odcieniu, która służyła tylko jako podkładka do zdjęć to myślę "cholibka, a może jednak?".
Przymierzyłam całą poszewkę do torebki, odmierzyłam, wycięłam no i najważniejsze- zszyłam igłą i nicią. No wiem- szału nie ma ale to post DIY, więc jestem zobowiązana Wam to napisać :))). 
No i tak zliftingowałam torebkę. Jaka influanserka taki obag :D
Dodam, żeby nie było- jest to totalnie niepotrzebna rzecz, która niewiele pomieści- jednego góra redsa, ale i tak czuję motylki w brzuchu :)))