Obsługiwane przez usługę Blogger.

Lekki lifting torebki | DIY

by - czerwca 14, 2020

Jakiś czas temu zaczęłam swoją przygodę z Vinted. Najpierw zamówiłam, potem zaczęłam sprzedawać. Z obu jestem zadowolona. Na pewno znacie ten uczuć kiedy zobaczycie coś tak bardzo innego i jednocześnie tak bardzo w waszym stylu, że musicie to mieć- tak też było z pewną torebusią. Taka miłość od pierwszego wejrzenia. 

Okazało się jednak, gdy dotarła, że kolor różnił się nieco od tego ze zdjęcia, a jak wiecie ja mam swoją paletę różu, w której nie było miejsca na tego łososia. 

Czar prysł niczym przy spotkaniu na pierwszej randce w realu, więc od razu pomyślałam, że kolejnej nie będzie, ale mówię sobie, że póki spiszę ten związek na straty to może warto jeszcze o nią zawalczyć.

Pierwszym pomysłem było doszycie jakiś kwiatów, jednak szybko sobie dałam spokój- za dużo roboty i za ciężko jak na moje koślawe paluchy. Po za tym do końca też nie wiedziałam, czy uderzyć w coś większego, czy małe pojedyncze. Ciągle też pozostawał problem- coby kwiatów nie dodać to ciągle 
będzie łosoś!

No i że kiedyś kupiłam sobie poszewkę w idealnym odcieniu, która służyła tylko jako podkładka do zdjęć to myślę "cholibka, a może jednak?".
Przymierzyłam całą poszewkę do torebki, odmierzyłam, wycięłam no i najważniejsze- zszyłam igłą i nicią. No wiem- szału nie ma ale to post DIY, więc jestem zobowiązana Wam to napisać :))). 
No i tak zliftingowałam torebkę. Jaka influanserka taki obag :D
Dodam, żeby nie było- jest to totalnie niepotrzebna rzecz, która niewiele pomieści- jednego góra redsa, ale i tak czuję motylki w brzuchu :))) 

You May Also Like

0 komentarze