Obsługiwane przez usługę Blogger.

Jak segregować i przebierać ubrania

by - kwietnia 16, 2020


Hej Pysiaczki! (W ogóle pamiętacie te soczki Pysio? Tak mi się teraz przypomniało.)
Jak biorę urlop to zazwyczaj staram sobie jakoś zaplanować dni, aby ich do końca nie zmarnować na leżenie przed TV la pupitką do góry. No i tym razem tak jest, chociaż zawsze próbuję sobie rozplanować wszystko na cały tydzień to jestem typem człowieka "co masz zrobić jutro- zrób dziś" i wyrabiam się ze wszystkimi zadaniami w max 1-2 dni.

Zaczęłam od przeglądnięcia szafek (kuchnia, pokój). Wywalam wszystko czego nie używam od roku, albo dłużej. Poleciało między innymi DVD z kompletem bajek, które są teraz wszędzie dostępne- wystarczy mieć internet, ale wychodzę z założenia, że dziś nie masz neta to Cię nie ma- nie istniejesz (żarcik taki). Stare koce, żarełko, którego termin dawno minął, leki, które chuj wi skąd się wzięły i na co one. Kosmetyki, których nie użyłam ani razu, ale "musiałam je mieć", "albo kiedyś się przydadzą". Nieużywane zabawki, stare podręczniki no i to co Ewelinka lubi najbardziej- ciuchy.

JAK PRZEBIERAM I SEGREGUJE UBRANIA

Jeżeli masz ubranie, które:
-jeszcze kiedyś założysz
-ubrałabyś, ale nie masz nic co do tego pasuje
-dostałaś w (nietrafionym) prezencie
-może kiedyś schudniesz
-przyda się
-szkoda, bo ładne
-piękne, ale niepraktyczne na co dzień
-kupiłaś, bo było na wyprzedaży, ale sama nie wiesz po co
to nawet się nie zastanawiaj- pozbądź się tego.
Ja mam dokładnie wszystkie z tych powyższych i szybko się przekonałam, że to nie wina tego, że moja szafa jest za mała, tylko, że mam w niej dużo niepotrzebnych rzeczy, których nie noszę i nie ubiorę.


Jak podzielić ubrania i co z nimi zrobić?
Ja zawszę mam 3 kupki: do oddania, do sprzedania, do chodzenia.
Do oddania (kontener) wrzucam ubrania, których ni chu chu nie sprzedam, które są lekko zniszczone. Na sprzedaż wystawiam to co sama bym jeszcze kupiła, no i myślę, że lepiej wystawić coś za piątaka mniej i zaznaczyć wady ubrania, niż filtrować w photoshopie byle poszło. Pamiętać trzeba też o tym, że ubrania na sprzedaż (za rozsądne pieniądze) mogą leżeć dłuższy czas, dlatego trzba zrobić im osobne miejsce i najlepiej je raz na jakiś czas przeprać, bo wiadomo- niby leżą, ale i kiszą się między sobą. No i do chodzenia to to co sobie zostawiam.

Jak się zabrać za segregację?
Ja zawsze wypierpapierdalam wszystko z szafy i układam. Dzielę sobie też półki, która na co będzie. Mam też zawsze specjalne miejsce na ciuchy po domu i piżamki. A no i po co wszystko wyciągać? A po to, że ja często znajduje takie perełki, że sama nie wiem skąd je mam :D.

Czego na pewno nie wyrzucać?
Koszulki, w których już raczej nie chodzę przenoszę do działu "dom i piżamki". Tak samo lądują tam różne spodnie i leginsy, których na wyjście nie zakładam z jakiś względów. Wtedy stare koszulki z piżam oddaje i taki mam cykl. Nie wyrzucam też klasyki. Ostatnio miałam ochotę się pozbyć zwykłej białej koszuli, ale myślę "no hola hola Ewelino, a chuj wi kiedy ty będziesz pracy szukać, lepiej zostaw". To już każda z nas wie indywidualnie.

Wartości sentymentalne. Wiadomo, że jak masz jeszcze sukienkę z pierwszej randki, która ma dla Ciebie wartość sentimenti to jej się nie pozbywaj, ale zrób sobie takie miejsce/ pojemnik, gdzie będzie tego miejsce. Po co to ma wisieć z ciuchami na wyjście?

JAK KUPOWAĆ NOWE UBRANIA

Przede wszystkim musisz poznać swój styl. Bo ja najlepiej się czuję w leginsach i w nich chodzę na co dzień. Podobają mi się świecące bluzki z dekoltem do pępka, ale wiem, że ciężko mi je będzie wkręcić w codzienną stylizacje. Podobają mi się eleganckie płaszczyki, ale, że lubię adidasy, to zdecydowanie warto, abym wybrała taki fason, żeby i na sportowo to wszystko współgrało.

I jasne- warto mieć w szafie coś o czym marzymy, takie trofeum, ale niech to będzie ta jedna święta rzecz, której nie będziesz chciała ruszyć, a nie cała kolekcja.

Ja osobiście uważam, że warto sobie zrobić taką listę podstawy garderoby (zrobię swoją i Wam wrzucę na bloga) i ją pomału kompletować. Np. jeżeli chodzi o buty: czarne szpilki, szpilki w kolorze, adidasy, baleriny, kozaki, sandałki i póki tego nie skompletuje, nie będę kupować innych (akurat w przykładzie butów jestem najgorsza :p).

UBRANIA DZIECIĘCE

Ja mam to szczęście, że dostaję baaaardzo dużo ubrań. Takim sposobem magazynowałam je, szafki i szafa były powypychane, no bo głupio sprzedać, wyrzucić też nie wyrzucę, a dodawać ogłoszenie, że oddam za darmo? A mało razy ktoś na mnie zarabiał. Znacie to? A z ilu ubrań mój Podgrzybek wyrósł i nie założył. Ale zawsze znajdzie się jakiś znajomy, który ma młodsze dziecko. Można także wystawiać ubrania, które się dostało i albo oddać całość/ część pieniędzy temu co nam dał, albo dochód z takich rzeczy przeznaczyć na cele charytatywne.
I niby zostawiałam zawsze to co "na teraz", ale zostawało mi np 40 koszulek, albo 25 bluz. Na co? Po co? Poprzebierałam.


Gdzie sprzedawać ciuchy? Vinted- które właśnie testuje i chyba najlepsze miejsce, bo typowe do ciuchowych aukcji odzieży używanej. Póki co kupiłam dwie rzeczy i jestem zadowolona. OLX? Marketplace na fejsie? 
Oddawać można też w przeróżne miejsca- dla mnie najwygodniejsze jest wrzucenie ubrań do kontenera na odzież. Nigdy nie wyrzucam do śmieci. Ale możecie poszukać różnych placówek. Domy dziecka, czy samotnej matki przecież czekają na pomoc. 

A Ty jak radzisz sobie ze sprzątaniem ubrań? Jak często to robisz? Podziel się swoimi trikami :)

You May Also Like

0 komentarze