• MOJE ODCHUDZANIE
    Czyli co robić, by nie chudnąć :D Wyznaję jedną zasadę: by schudnąć po prostu trzeba mniej jeść i mieścić się w deficycie kalorii- moja porażka! Nie gotuje wykwintnie- stawiam raczej na prostą, błyskawiczną i niewyszukaną kuchnię. Regularnie za to ćwiczę w domu przed TV.
    Zobacz
  • PLUS SIZE
    To, że noszę większy rozmiar, nie znaczy, że mniej lubię bawić się modą, choć na codzień wybieram raczej adidasy i bluzę. Większy rozmiar nie przekreśla mnie jako człowieka! Dziś już wiem, że jestem tyle samo warta co inni i to nie rozmiar mnie definiuje.
    Zobacz
  • CZAS WOLNY
    Mój czas wolny to przede wszystkim 9-letni syn, córkopies Masza oraz granie w gry, szczególnie jedną- The Sims 4 aktualnie. Sul sul! Uwielbiamy też spacerować.
    Zobacz
Haj Biczes!
Witaj. Miło mi, że tu jesteś. Mam na imię Ewelina, jestem przed 30tką, pracuję jako kasjerka, a po godzinach jestem mamą 9-latka. Od zawsze się odchudzam, ale tak na prawdę już dawno zaakceptowałam obecną siebie. Uwielbiam Maka i Redsy. W wolnej chwili gram w Simsy.
Chcesz wiedzieć więcej?
czytaj

Wyzwanie 30 dni #trenujwdomu- Tydzień 2







Poprzedni tydzień: TYDZIEŃ 1

KAŻDY TRENING ĆWICZYŁAM OD POCZĄTKU DO KOŃCA!

Dzień 8: Turbospalanie. Rewelka! Do tego treningu, mimo desek, będę chętnie powracać. Szybki, wysokie tempo i tylko 3 serie- to coś idealnego dla mnie!
Trening wykonany: 80%
Poziom zmęczenia: 4/5
Czy kiedyś powtórzę: TAK!

Dzień 9: Cardio + ABSBardzo fajny jak dla mnie, nie najłatwiejszy, ale z wysokim tempem. Ciężkie są nadal dla mnie niemal wszystkie ćwiczenia w parterze.
Trening wykonany: 60%
Poziom zmęczenia: 4/5
Czy kiedyś powtórzę: Być może.

Dzień 10: Tu miałam problem, ponieważ film z przyczyn technicznych późno się opublikował. Ćwiczyłam w tym dniu Tabata na stojąco
Postaram się nadrobić Trening interwałowy Szybkie spalanie (nadrobiłam 16.04 czwartek).
Trening wykonany: 90%
Poziom zmęczenia: 4/5
Czy kiedyś powtórzę: Gdyby nie te planki to na pewno! Ale będę go miała na uwadze.

Dzień 11: Brzuch i boczkiBardzo przypadł mi do gustu ten trening. Mimo, że dla mnie ciężki, bo nie wzmacniam mięśni to super, że dwie serie takich samych ćwiczeń. Tyle, że ogólnie leciutki, bez potu.
Trening wykonany: 75%
Poziom zmęczenia: 1/5
Czy kiedyś powtórzę: teoretycznie nie, ale większość ćwiczeń byłam w stanie wykonać bez problemu (nie mylić z zadyszką :P), więc... fajny dodatek do tabaty :)

Dzień 12: Intensywna tabata x5. Gdyby nie te zejścia do parteru :D
Trening wykonany: 80%
Poziom zmęczenia: 4/5
Czy kiedyś powtórzę: chyba nie

Dzień 13: Plecy, brzuch, ramiona. 3 serie po kilka ćwiczeń, ale bardzo dużo planków i ćwiczeń w podporze. Bardzo to było ciężkie, gdyż już sama nie miałam pomysłu na modyfikacje ćwiczeń, bo tyle ich było kompletnie nie trafionych.
Trening wykonany: 30% omg?
Poziom zmęczenia: 2/5
Czy kiedyś powtórzę: NIEEEEE.

Dzień 14: PRZERWA