Podsumowanie kwietnia '19 + 90 dni do wakacji! PLAN

by - maja 03, 2019


Hejka! Z Wielką Sobotą zakończyłam swoje wyzwanie wielkopostne i po raz kolejny dałam radę. Jedyne czego troszeczkę żałuje to to, że kilka razy wypiłam bezalkoholowe piwo, no, ale ponoć piwo bez alkoholu to nie piwo ;)

Jeśli zaś chodzi moje zrzucanie wagi no to wiadomo- post się skończył, więc trzeba było uczcić Wielkanoc i było i picie i żarło... i teraz jeszcze @, inaczej mówiąc jajko, więc jestem opuchnięta lekko.

Miałam dwie wagi 104kg i z dnia dzisiejszego 105kg- wpisuję tą.
Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej. Chociaż jak na mnie to grunt, że nie idę w drugą stronę, czyli, że nie przybieram.

Przypominam, że chodzi o moje wakacje, na które jedziemy 1 sierpnia. A cieszę się do kwadratu, ponieważ to nasze pierwsze wspólne wakacje w trójkę, a Alan ma już prawie 8 lat, więc czas najwyższy ;).

Ogólnie założenia mam takie, że przede wszystkim stawiam na pielęgnacje brzucha, żeby trochę "uzdrowić" tą skórę, bo miałam nadzieję, że przy takim tempie ten temat mnie ominie, ale niestety już jest flak.

Bardzo bym chciała znaleźć jakiś fajny strój dwuczęściowy- no nie typowe bikini, bez obaw :p, ale jakieś fajne wysokie zabudowane majty i dobrze podtrzymujący stanik. W razie czego mam swój fajny jednoczęściowy strój, więc na pewno też go wezmę ;)

Co do diety to wiem, że u mnie nie ma co się łudzić, bo jestem żarłokiem, ale może uda mi się wytrzymać te 90 dni (przynajmniej w tygodniu) bez podjadania. Bo weekend jest dla mnie.

Wybrałam sobie teraz bardziej intensywny kick boxing, taki, że pot po dupie leci, więc też liczę tu na to, że coś pomoże.



A teraz taki mały bonus. Bo niby nie widać, niby tylko -13kg, a jednak.
Pamiętam jak kupiłam tą kurtkę i tak się cieszyłam, że wlazłam w rozmiar XXL i mimo, że nie mogłam dopiąć guzika, to wzięłam ją bez zastanowienia- bo kolor ♥



You May Also Like

0 komentarze