Jak ćwiczyć w domu / z YouTubem / gdy się jest początkującym lub otyłym?

by - kwietnia 16, 2019

Jako, że sama od kilku lat ćwiczę w domu przed telewizorem chętnie sprzedam Wam kilka patentów na to jak sobie radzę z dobieraniem ćwiczeń z internetu, małą powierzchnią na której ćwiczę i sąsiadami pod spodem, gdzie przecież wiadomo, że jak setka tony podskoczy to się blok trzęsie ;)

♥♥♥ Nie jestem trenerem, nie mam żadnego wykształcenia w tym kierunku, ten post opieram tylko i wyłącznie na własnych doświadczeniach, możesz się tym tylko zasugerować, jednak co do wykonywania ćwiczeń, pamiętaj, że najlepiej konsultować się z odpowiednimi ludźmi, czyli trener/ lekarz.♥♥♥

1. Wstydzisz się to ćwicz w domu. Ja mimo tego, że biegałam tyle lat, to nawet teraz czasami jak mam skupiać na sobie te robotnicze (faceci, którzy zamiast pracować nudzą się) spojrzenia, to wolę odpalić w domu. Ja za każdym razem proszę domowników o opuszczenie pomieszczenia, w którym będę spalać tłuszcz i dla własnego komfortu polecam to. Czasami się gdzieś pokręcą, no to też wtedy włączam opcję full workout max speed i cisnę na maxa, bo wiecie- niech widzą ile mnie to kosztuje ;)

2. Ulóż sobie jakiś plan ćwiczeń. Nigdzie nie jest powiedziane, że musisz ćwiczyć z filmem, bo równie dobrze możesz odpalić muzykę i zrobić swój własny cykl, ale załóżmy, że ćwiczymy z gotowcem, więc warto się zorientować i wybrać najodpowiedniejsze dla nas ćwiczenia. Np ćwiczeń na stojąco z brzuchem jest kilkadziesiąt na YouTubie , poprzeglądaj najpierw co Ci się najbardziej spodoba. Czy lepsze będzie wybranie całego treningu, czy złożenie sobie swojego własnego z kilku krótszych?
Zobacz:

MIX ĆWICZEŃ NA BRZUCH, BOCZKI I TALIĘ NA STOJĄCO, NAJLEPSZE DLA OTYŁYCH, POCZĄTKUJĄCYCH I ŚREDNIOZAAWANSOWANYCH


3. Sprzęt- to już dzisiaj wydaje się, że nie ma znaczenia, czy to będzie telewizor, tablet, laptop, czy telefon.

4. Miejsce- według mnie jedna z istotniejszych spraw, bo często w mieszkaniach nie mamy takiej powierzchni jak osoby z telewizorka. Ba, mamy raptem kawałeczek miejsca na dywanie i to jeszcze jak przestawimy stolik. I to wystarczy. Ja przesuwam stół i mam małą kostkę nie cały 1m2.
Ważne też dla mnie jest to jak współpracuje ze mną podłoga. Bo może o ile ktoś szczuplejszy to nie ma problemu z dudniącą podłogą, skrzypiącymi dechami i trzęsącym się sufitem, ale my hipcie niestety na to też musimy zwracać uwagę, zwłaszcza, gdy mieszkamy z innymi rodzinami.
Więc jaka puenta? Znajdź najbardziej wytrzymałe miejsce i odsuń troszkę meble w miarę możliwości. Na prawdę wystarczy tyle miejsca, byś zrobiła krok do przodu i w bok.

5. Unikam podskoków właśnie ze względu na sąsiadów, ale wiadomo- początkujący o dużej wadze też powinni, aby niepotrzebnie nie obciążali stawów narażając się na kontuzje. No to skaczą w telewizorku, a ja co? Wspinam się na palce, robię półprzysiady, robię kroki dostawne. Czasami jak podłoga łaskawa to delikatnie na paluszkach skaczę z nogi na nogę.

6. Czasami trening mi się podoba, ale jest w nim ćwiczenie, którego nie jestem w stanie wykonać np. plank, albo pompki. Nie odrzucam od razu takich ćwiczeń, tylko zamiast stać w tym czasie i się patrzyć w TV robię własny zamiennik (np. brzuszki, albo pompki na ścianie, na stojąco), albo we własnym tempie z przerwami robię plank- oni trzymają 60s twardą deskę, ja trzymam 3 razy po 15-20s.

7. Czasami wyciszałam dźwięk z TV, a włączałam ulubioną muzykę i też przyjemniej się ćwiczyło.

8. Nie używam żadnego sprzętu. Ćwiczę bez koca, na gołych panelach, ale wiadomo- Tobie koc się może przydać, o ile nie masz maty. Ciężarków nie używam (kickboxing/ cardio), ale jeśli bym chciała ćwiczyć siłowo, to na pewno bym zainwestowała w 1-2kg.

9. Staram się trzymać tempo, ale czasem się nie da i nie ma się tym co przejmować i ćwiczyć we własnym, bo przecież lepiej wykonać dokładnie jedno powtórzenie, niż 3 byle jak.

10. Czasami jak trener krzyczy "don't cheat yourself" to pierd*le to, bo nie jestem robotem ;)

W przypadku początkujących i otyłych osób, które z wiadomych przyczyn nie są w stanie wykonywać każdego ćwiczenia dobrze jest najpierw przejrzeć filmy i szukać coś dla początkujących ("workout for beginners"). Takie treningi od razu przygotowywane są bez podskoków, tempo jest wolniejsze. Jeśli jednak aspirujesz na coś "żywszego" to przy trudniejszych ćwiczeniach maszeruj lub rób własne zamienniki. Najważniejsze to nie stać w tym momencie! :)

Jak ułożyć swoją playlistę na YouTube?

To jest bardzo proste, myślę, że każdy sobie z tym poradzi, ale w razie problemów wrzucę małą instrukcję.

1. Znajdujesz interesujący Cię film.
2. Pod filmem i tytułem klikasz ZAPISZ i TWORZYSZ NOWĄ PLAYLISTĘ
3. Klikasz w logo YouTube, wyświetla się boczne MENU i wybierasz z biblioteki swoją playlistę.
4. Kolejność filmów możesz zmieniać podczas najechania na numerek filmu: klikasz i przeciągasz.
No to chyba tyle. Mam nadzieję, że przekonacie się, że nie ma tak na prawdę żadnych wymówek, które by można brać na poważnie. Macie własne patenty na wygospodarowanie sobie własnej przestrzeni?

You May Also Like

0 komentarze