Podsumowanie STYCZNIA '19 :)

by - lutego 01, 2019


Styczeń oceniam dobrze, to co sobie zaplanowałam- zrealizowałam częściowo lub w całości i z tego jestem najbardziej zadowolona. Także jeśli chodzi o prywatne sprawy jest bardzo dobrze.

Natomiast jeśli ciekawi Was, czy jestem już sex bombą, to owszem, jestem od dawna, ale tym razem zaledwie, albo i aż 3kg szczuplejszą. Cóż, przy mojej 3-cyfrowej wadze to niewielki spadek, ale jako różowa optymistka wolę myśleć o tym, że zawsze mogłam nie spaść nic, albo wręcz przybrać te 3kg, co byłoby najbardziej prawdopodobne.

Te 3kg oczywiście to nie wynik zapierdzielu w pracy i odmówieniu sobie jednego pączka tygodniowo. To codzienne treningi z YouTubem i śledzenie dziennych dawek kalorycznych.
Starałam się wszystko dokładnie liczyć, choć wiadomo, że bez wagi ciężko jest określić dokładną gramaturę spożywanych produktów, tak samo jak bez pulsometru nie obliczę ile dokładnie spaliłam kalorii.

Na początku, po pierwszym tygodniu strasznie się zniechęciłam, bo wylewałam z siebie siódme poty, a tu nic, wręcz waga w górę dygotała. Nie przerażał jej nawet ten nóż, który trzymałam nad wyświetlaczem ;). Wtedy odpuściłam na kilka dni... i znów odpaliłam projekt łanię na najwyższych obrotach. Teraz ciężko mi dokładnie określić jak to jest z tą wagą, bo akurat mam krwawe te dni, więc spuchnęłam. Ale dzień "przed" się zważyłam i wyszło, że od początku roku zrzuciłam 3kg.

Jedno wiem na pewno- nic za wszelką cenę. Wolę schodzić po te 3kg, niż rozregulować sobie metabolizm głodówkami i katorżniczymi treningami. Wszystko z głową. Tak samo koleżanki w pracy czasami się śmieją, że na drugie śniadanie jem pączka <3. Ja zawsze odpowiadam, zgodnie z prawdą, że ten pączek spożywam w ramach jednego z 4 posiłków i normalnie wliczam go w mój bilans kaloryczny.

Jeżeli wypadał mi "zakręcony" dzień, czyli taki, kiedy bardzo późno wracam do domu, bądź mam dużo rzeczy do załatwienia i logiczne dla mnie jest to, że wieczorem nie odpalę już ćwiczeń to wtedy staram się jeść mniej i rozsądniej.

W tym miesiącu ćwiczyłam na przemian:
1. Burn 500 Calories in a 45-Minute Boxing Workout
2. 45min The Fitness Marshall kocham Go ♥♥♥♥♥♥

Do liczenia kalorii używam S Health (apka Samsunga).
Buziaczki!
I pamiętajcie: ♫♫♫ cieszmy się z małych rzeczy, bo wzór na szczęście w nich zapisany je-est! ♫♫♫

You May Also Like

0 komentarze