Nowy rok - stara ja, czyli moje plany na rok 2019

by - stycznia 06, 2019


Cześć!
Z kolejnym przeżytym rokiem, co raz bardziej sobie odpuszczam, nie spinam się i luzuje. Przecież to, że nie schudłam w 2018, ani w żadnym poprzednim, a wręcz przeciwnie- przybyło mnie troszkę, to nie koniec świata jak widać. Nadal żyję i mam się dobrze. Nic się nie zmienia na gorsze. Po co więc się spinać?

Sylwestra dość nieoczekiwanie spędziliśmy z przyjaciółmi. Cała nasza czwórka chodziła razem do szkoły średniej i olaboga... całą noc przeglądaliśmy zdjęcia i filmy ze szkolnych lat. Pewnie teraz myślisz: "chwalisz się, czy żalisz?". Dlaczego o tym piszę? Bo życie szybko ucieka i szkoda marnować je na zamartwianie się byle pierdołami. Zdjęcia robiliśmy przecież 7-10 lat temu, a wydawać by się mogło, że tak niewiele czasu minęło.

W tym roku, jeśli już mówimy o zdrowotności- bo to jest bardzo ważne dla mnie- chciałabym na co dzień ćwiczyć, jak to było kilka lat temu, że co by się nie działo trening musiał być- nie było bata. Dietować się nie chcę na tyle, by nie jeść pieczywa i tak dalej, ale będę kontrolować kalorie i zwracać większą uwagą na makro. Moje ukochane fast foody będę starała się robić w domu, a nie jadać w najsłynniejszych restauracjach świata ;).

Szczerze mówiąc to na tyle, jeśli chodzi o zdrowy tryb życia. Woda ostatnio mi bardzo posmakowała, herbat, kaw nie słodzę, a moje ukochane soki traktuje jako element posiłku.

Jak coś zrzucę przez ten rok to będzie zajebiaszczo! Jak nie to trudno, najważniejsze jest dla mnie poprawa kondycji fizycznej i psychicznej.

Ciao Bella Biczys! Działamy! :)

You May Also Like

0 komentarze