Wielki post i ja

by - lutego 14, 2018


Jestem katoliczką. Ostatnio niestety bardziej sercem, niż praktyką. Myślę jednak, że temat religii w tym miejscu nikogo nie zainteresuje. Jednak ma on trochę związku właśnie z wiarą, ponieważ od kilku lat sukcesywnie, choć nie zawsze stawiam sobie wyzwanie wielkopostne, czyli nie pije alkoholu. W ogóle. I może to się wydawać śmiesznie łatwe, to niestety nie jest to takie proste, zwłaszcza kiedy tak jak ja pije się alkohol prawie codziennie (chociaż jak to się mówi "piwo to nie alkohol, to napój chmielowy" ;)).

Takie postanowienie daje sobie już chyba 5 rok z rzędu. Za każdym razem dawałam radę i wcale nie było tak trudno, w zeszłym niestety poległam. Koleżanka zaprosiła mnie na babski wieczorek i uległam, a jak już wypiłyśmy wino, no to wyzwanie is dead i dalej nie muszę chyba pisać.

Prócz "mojej ofiary" chrześcijańskiej, wiąże też nadzieję z innymi korzyściami. Przede wszystkim wiem, że to przyniesie mi wiele zdrowia, a gdy sukcesywnie będę szła w zaparte, że nie ma piwa to i nie ma "zapychaczy" to i może i sylwetka na tym zyska. Jak nie sylwetka, to chociaż ciśnienie mi spadnie.

Tak czy siak mam duże oczekiwania i dużą świadomość, że to może wyjść tylko na dobre. 
PS Już nawet jestem po pierwszym treningu z YT od dłuższego czasu :)

❤ A Wy wykorzystujecie jakoś ten czas? Może warto, by się nad tym zastanowić? :)

You May Also Like

0 komentarze